III edycja Pucharu Gildii Kupców 2026. Podsumowanie.

Oficjalna strona Mistrzostw Polski w Neuroshimie HEX

III edycja Pucharu Gildii Kupców 2026. Podsumowanie.

W weekend 17-18 października odbyła się trzecia edycja Pucharu Gildii Kupców. Jest to jeden z kilku eventów premium w trakcie sezonu, rozgrywany w Warszawie. Jest to turniej o nieszablonowych regułach, więc najpierw przytoczmy sobie zasady popularnego „PGK”.

Puchar Gildii Kupców w pigułce.

Turniej co do zasady odbywa się w formacie znanym z kwalifikacji, czyli najpierw gramy określoną liczbę rund systemem szwajcarskim (tutaj 7), a później najlepsi gracze (tutaj 16) gra w fazę pucharową w formie drabinki, ale… No właśnie. Tutaj zaczyna się wyjątkowość warszawskiego pucharu.

Przed każdą partią gracz wybiera armię, ale musi opłacić jej koszt w tzw. gamblach – walucie znanej z uniwersum Neuroshimy. Koszty armii wyglądają póki co stabilnie, pytanie czy inflacja zrobi z nimi swoje w przyszłych edycjach, żeby było trudniej zagrać armiami z topu. Cennik armii poniżej:

GRUPA ARMIIKOSZT/ZYSK GAMBLI
DOOMSDAY MACHINE, DRUCIARZE, MEPHISTO-3
BESTIE, DEATH BREATH, LUDZIE PUSTYNII, SAND RUNNERS, TROGLODYCI-2
DANCER, GILDIA KUPCÓW, MISSISIPI, MOLOCH, SMART, STALOWA POLICJA-1
BORGO, IRON GANG, NOWY JORK, PIRACI, SHARRASH0
HEGEMONIA, NEODŻUNGLA, PARTYZANCI, POSTERUNEK, URANOPOLIS, VEGAS+1

Źródło: Regualmin Pucharu Gildii Kupców 2026 link.

Wygląda na to, że koszty poszczególnych armii nie są wysokie, jednak warto zaznaczyć, że każdy zawodnik otrzymuje 5 gambli na te zakupy na czas 7 rund, zatem średnio mniej niż 1 gambla na runde i tutaj zaczynają się trudne decyzje, czym zagrać. Gracze, którzy awansują do drabinki poza zachowaniem niewykorzystanych gambli, otrzymują na kolejne nawet 8-9 partii całego jednego gambla, więc decyzje o wybraniu mocnych armii mogą być juz skrajnie ryzykowne!

Przechodząc do drabinki, to żeby nie bbyło zbyt łatwo, drabinka ma format podwójnej eliminacji, zatem, żeby z niej odpaść trzeba przegrać dwukrotnie. Jest to dłuższe rozwiązanie, niż klasyczna drabinka, jednak daje ona szansę graczom na pojedyncze potknięcie. Pytanie czy ta poduszka powietrzna w postaci możliwości przegrania raz w fazie pucharowej przyda się komukolwiek? Czytaj dalej. Z pewnością odpowiem na to pytanie!

Runda eliminacyjna.

Jak wspomniałem wyżej, runda eliminacyjna trwała w miniony weekend 7 rund. Na starcie rozgrywek stawiło się 43 śmiałków z całej Polski. Zdecydowanie gracze wiedzieli z czym będzie się wiązać wejście do finałowej szesnastki wybierając tylko mocne armie i zostając bez gambli, więc korzystali z armii w sposób wyważony, co idealnie obrazuje lista 10 najczęściej wybieranych armii, którą zamieszczam poniżej, a której pełną wersję znajdziecie tutaj.

ARMIAKOSZT/ZYSKLICZBA PARTII W FAZIE ELIMINACYJNEJ
POSTERUNEK+125
BORGO025
HEGEMONIA+123
URANOPOLIS+122
MOLOCH-121
IRON GANG017
PARTYZANCI+117
GILDIA KUPCÓW-117
STALOWA POLICJA-117
DANCER-116

Źródło: Hex Arena link.

Jak widać gracze w fazie eliminacyjnej postawili w znaczącej większości na zebranie większej liczby gambli i graniu zawsze bezpiecznym pakietem 4 armii podstawowych. Między wspomniane armie wcisnął się Uranopolis. Czyżby ta armia jednak nie była taka kiepska jak się mówi? Ja uważam, że absolutnie nie jest kiepska, ale chętnie wysłucham Waszej opinii w komentarzach.

Dodatkowa reguła, która obowiązuje na Pucharze Gildii Kupców jest taka, że w przypadku identycznej liczby dużych punktów za rozegrane gry, o miejscach w rankingu decyduje liczba zachowanych gambli, a nie różnicy małych punktów, jak ma to miejsce na kwalifikacjach do Mistrzostw Polski. Różnica małych punktów ma znaczenie dopiero w przypadku remisu w dużych punktach oraz w liczbie gambli. Jest to jedyny taki turniej w roku, więc aplikacja Hex Arena tego nie uwględnia. W związku z tym wbrew kolejności w tabeli z aplikacji 16 graczy, którzy awansowali do fazy pucharowej drugiego dnia eventu podzielili się na następujące pary:

  • Piotr Szkołut (1) vs Łukasz Mańkowski (16)
  • Jakub Szwejk (8) vs Julian Zakrzewski (9)
  • Gabriela Gawrońska (4) vs Kordian Gawroński (13)
  • Mateusz Gaudyn (5) vs Radosław Zakrzewski (12)
  • Dominik Kot (2) vs Łukasz Wojciechowski (15)
  • Wiktor Radziemski (7) vs Aleksander Mańkowski (10)
  • Jakub Czekierda (3) vs Michał Szkołut (14)
  • Łukasz Męndak (6) vs Paweł Szwejk (11)

Kilka szczegółów, które mogą komuś umknąć w tym zestawieniu:

  • Na 16 osób w drabince było 10, które uzyskały do niej awans razem z innym członkiem swojej rodziny.
  • W parze nr 6 znaleźli się jedyni w zestawieniu zawodnicy, uwzględnieni w kategorii Junior (rocznik 2011 i młodsi), co jednocześnie zapeniło im automatycznie awans do Mistrzostw Polski Juniorów, przeznaczony dla najlepszych 2 juniorów na turnieju.
  • Wspomnieni juniorzy mogli też od razu stoczyć bój o tytuł najlepszego juniora turnieju, choć z uwagi na podwójną eliminację nie było to wcale pewne, że zwycięzca bezpośredniego pojedynku wygra kategorię Junior na PGK.
  • W drabince znalazło się również aż pięciu medalistów Mistrzostw Polski, którzy łącznie zdobyli na przestrzeni 9 mistrzostw, 8 medali!

Szykujcie się, ponieważ oto zaczynamy relację ze zmagań w tej epickiej drabince!

Faza pucharowa.

Na początek kilka słów o drabince. Drabinka była podzielona na górną i dolną. Każdy gracz zaczynał w górnej, a po ewentualnej porażce spadał do dolnej, gdzie miał juz dwa scenariusze. Pierwszy zakładał pokonanie wszystkich w dolnej draince i powrót do górnej na mecz finałowy. Z kolei drugi zakładał, że dany zawodnik potknie się po raz drugi i odpadnie z turnieju. Przy okazji (nie licząc pierwszego pojedynku) w górnej drabince grało się mecz i rewanż, a w dolnej tylko mecz bez rewanżu. Brzmi łatwo, ale na wszelki wypadek przeprowadzę Was przez to starcie gigantów krok po kroku.

Wyniki pierwszej gry wyglądały następująco:

  • Piotr 0:1 Łukasz Ma. (4:15)
  • Jakub Sz. 0:1 Julian (15:20)
  • Gabriela 1:0 Kordian (13:4)
  • Mateusz 0:1 Radosław (6:14)
  • Dominik 1:0 Łukasz W. (16:2)
  • Wiktor 0:1 Aleksander (0:13)
  • Jakub Cz. 0:1 Michał (11:12)
  • Łukasz M. 1:0 Paweł (19:12)

W drugiej rundzie zwycięzcy swoich par połączyli się w pary, gdzie zagrali mecz z rewanżem (w razie wyniku 1:1 decydowały małe punkty w tych dwóch meczach, a później wyższy numer rozstawienia), a przegrani spotkali się w dolnej drabince na klasyczne mecze. Gracze z dolnej drabinki mieli zatem jeden mecz mniej, więc mogli odetchnąć z ulgą, że pozostają w turnieju i mogą czekać na kolejnych rywali z górnej drabinki. W tej rundzie odpadli Paweł, Mateusz, Jakub oraz jeden z juniorów – Wiktor, więc kwestia kategorii została roztrzygnięta już w tej fazie. Kategorię Junior wygrał Aleksander. Wyniki drugiej rundy poniżej:

  • Łukasz Ma. 0:2 Julian (0:18, 18:20)
  • Gabriela 1:1 Radosław (0:20, 15:13)
  • Dominik 1:1 Aleksander (15:18, 15:12)
  • Michał 2:0 Łukasz M. (17:10, 16:14)
  • Piotr 1:0 Paweł (2:0)
  • Kordian 1:0 Mateusz (17:15)
  • Łukasz W. 1:0 Wiktor (1:0)
  • Jakub Cz. 1:0 Jakub Sz. (12:2)

Pozostało 4 graczy w górnej drabince i 8 w dolnej, więc koniec z odpoczynkiem w tej drugiej. Górna drabinka rozegrała w tej fazie kolejny mecz i rewanż, a w tym samym czasie dolna drabinka wyłoniła z ósemki graczy najlepszą dwójkę, która miała połączyć się z kolejnymi pechowcami z top 4. Wyniki wyglądały coraz ciekawiej, ponieważ wśród czwórki niepokonanych póki co graczy był aktualny lider rankingu ELO, były wicemistrz Polski, były Mistrz i aktualny Wicemistrz Polski oraz rekordowy, trzykrotny medalista Mistrzostw Polski, a każda partia między nimi było bardzo wyrównana:

  • Julian 2:0 Radosław (14:11, 15:12)
  • Dominik 2:0 Michał (14:10, 14:10)

Walka o 2 miejsca w meczach z Radosłąwem i michałem przebiegła z kolei tak. Z turniejem pożegnało się 1 z 3 Łukaszów, Kordian i Jakub. Po kolejnej rundzie dołączyli do tego grona Gabriela oraz drugi spośród Łukaszów:

  • Piotr 0:1 Łukasz M. (13:15)
  • Aleksander 1:0 Kordian (17:9)
  • Gabriela 1:0 Łukasz W. (16:15)
  • Łukasz Ma. 1:0 Jakub Cz. (10:5)
  • Aleksander 1:0 Łukasz M. (11:10)
  • Gabriela 0:1 Łukasz Ma. (9:20)

Zostało tylko 6! W górnej drabince sytuacja była prosta. Julian i Dominik. Jeden z nich mógł pozostać na szczycie i czekać na ostatniego przeciwnika. Drugi spadał do dolnej drabinki, gdzie czekał przeciwnik. Jeszcze nie wiadomo który, ale jedno było pewne. Miał to być wybitnie uzdolniony gracz ze ścisłego polskiego topu. Słowem – piekielnie ciężki mecz i to bez rewanżu. Jedna jedyna szansa na powrót. Niewiele lepiej miała czwórka graczy w dolnej drabince. Przed nimi były dwa równie ciężkie boje o możliwość zagrania o finał z przegranym z górnej drabinki. Dominik w dwumeczu uległ Julianowi, który przeszedł tę drabinkę jak burza z wynikiem 6-1 oddając jedną jedyną partię właśnie Dominikowi. Z kolei w dolnej drabince Radosław i Michał uznali najwyraźniej, że nie ma mowy o odpadnięciu bez rewanżu! Co prawda po wybitnie ciężkich starciach utrzymali się w grze. Szczególnie było to widać po Michale, który w tak ważnym meczu postanowił podreperować swój budżet gamblowy i wybrał Hegemonię, która dała mu co prawda 1 dodatkowego gambla, ale ma też znikome, bo 37-procentowe szanse w starciu z Troglodytami, które wybrał przeciwnik. Radosław i Michał spotkali się w naszym hexowym „El Classico”, jednak tym razem górą był Radosław i to on stanął przed szansą powrotu do górnej drabinki w meczu z Dominikiem i tym samym dalszej walki o trzeci tytuł tej imprezy w trzech edycjach!

  • Julian 1:1 Dominik (19:10, 16:17)
  • Radosław 1:0 Aleskander (5:4)
  • Łukasz Ma. 0:1 Michał (14:16)
  • Radosław 1:0 Michał (16:14)

Poznaliśmy podium trzeciej edycji Pucharu Gildii Kupców. Radosław i Dominik musieli teraz zagrać jeden jedyny mecz o finał z Julianem. Radosław i Julian mieli już tylko jeden cel – tytuł mistrzowski musiał zostać w rodzinie! Z kolei Dominik chciał wygrać swój pierwszy event premium w Neuroshimie Hex. Motywacja po obydwu stronach była ogromna, a wynik meczu Radosława z Dominikiem w żadnym wypadku nie ostudził emocji.

  • Dominik (Troglodyci) 14:7 (Nowy Jork) Radosław

Radosław za burtą turnieju. Zostało ich dwóch. Dotrwali do końca górnej drabinki. Julian, który nie pozwolił nikomu się zrzucić do drabinki dolnej oraz Dominik, który udowodnił, że spadek do niej był tylko wypadkiem przy pracy. Pora na finał. Najprostszy wybór? Mephisto, Doomsday Machine lub Druciarze. Tyle, że budżet gamblowy dawno wykluczył takie możliwości. Finaliści wzięli najlepsze co byli w stanie, jednocześnie analizując armie przeciwnika, żeby dokonać właściwego wyboru. Match-up finałowy gotowy – Bestie kontra Piraci. Genialny wybór ze strony Juliana. Bestie mają 67% wygranych przeciwko Piratom. Tyle, że po drugiej stronie lider rankingu krajowego ELO, który jakieś kilkadziesiąt minut temu pokonał go 17:16 Neodżunglą przeciwko Sharrashowi (41% wygranych Neodżungli), więc liczby mogą nie wystarczyć. Każdy, kto dotrwał do końca turnieju patrzy już tylko na nich. Rozegrali tę ostatnią partię…

  • Julian (Bestie) 19:16 (Piraci) Dominik

Nie było mnie na tym turnieju i żałuję, ponieważ samo śledzenie statystyk i wyników tego turnieju z domu przyprawiały mnie o ciarki! Julian został Mistrzem Pucharu Gildii Kupców, tytuł został w rękach rodziny Zakrzewskich, a Dominik, Radosław i Michał pokazali kolejny raz, dlaczego to oni są w topce polskiego Hexa! Warto zaznaczyć, że Michał i Radosław znaleźli się w drugiej rundzie turnieju rzutem na taśmę, w końcu obaj zakończyli rundę eliminacyjną z wynikiem 8 punktów na 14 możliwych, gdzie gracze z tym wynikiem końcowym zajęli miejsca od 12 do 22, więc równie dobrze mogło ich obu zabraknąć w topie turnieju.

Na zdjęciu top 4 turnieju. Od lewej: Radosław Zakrzewski, Dominik Kot, Julian Zakrzewski i Michał Szkołut.

Ależ to były zawody. Wielka prośba do organizatorów tego typu turniejów. Nie przestawajcie! Idźmy za ciosem i rozwijajmy dalej tego typu oddolne inicjatywy.

H.

Tags: , , ,

Dodaj komentarz